to twoja wina…

Obserwuję ostatnio nagminne zjawisko obarczania winą, karą kobiet przez mężczyzn, mężczyzn przez kobiety za swoją przeszłość, za teraźniejsze błędy, za ból.

Do Kobiet – nie żyjesz po to, żeby brać odpowiedzialność za cudze stany emocjonalne, czy zachowania. Twoja odpowiedzialność to Twoje emocje, Twoje myśli i Twoje zachowania. Jeśli czujesz poczucie winy z powodu osobistych krzywd partnera, nie bądź zdziwiona, że on będzie Cię szantażował emocjonalnie.

Do Mężczyzn – jeśli chcesz czuć się spełniony w relacji ze sobą, w relacji z kobietą i mieć zdrowe dzieci, weź odpowiedzialność za własne rany z przeszłości, w tym z dzieciństwa, one potrzebują być zobaczone, przeżyte i zaopatrzone.

To samo dotyczy kobiet w ich ranach.

pomyślności

Jedna odpowiedź do “to twoja wina…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *